IndeksGalleryFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Travisa

Go down 
AutorWiadomość
Travis McCrimmon
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 22
Reputation : 4

PisanieTemat: Mieszkanie Travisa   Czw Lut 21, 2013 1:38 pm


Myślałoby się, że zarządca placówki badawczej mieszka w apartamencie pierwszej klasy gdzieś w pierwszej strefie, na szczycie Hotelu, czczony przez kapłanów, archiwistów, przez wszystkich dla których dobra zarywa noce. Tak by było. Gdyby nie to, że akurat trafił im się cyborg.

W miejscu pracy Travis jest pedantem. Właściwie, wszędzie jest pedantem, ale nie w domu. Jego mieszkanie jest położone w jednym z wielkich, upychających niezbyt bogatą ludność masywnych bloków. To właściwie jeden duży pokój robiący za salon i sypialnię, przedsionek, toaleta i malutka kuchnia.

Salon składa się z łóżka, hamaka, mnóstwa ekranów na których każdym są przesyłane z centrum dane dotyczące badań, telewizyjne kanały z różną muzyką (głównie klasyczną - tak preklasyczną, jak i klasycznym rockiem sprzed ponad stu lat), mnóstwa śmieci, porozrzucanych ubrań, nieumytych naczyń, replik broni którą Travis się interesuje, jakichś starych fotografiami z siostrą oraz... Drzewa. Genetycznie zmodyfikowanego drzewa, potrzebującego dużo mniej wody i światła na którym rosły owoce smakiem przypominające jabłka.

Kuchnia i toaleta były czyste i bardzo skromne. O te dwa miejsca Travis bardzo zawsze dba. Na sprzątanie salonu nigdy nie ma czasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ninfia
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 5
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Travisa   Sro Mar 06, 2013 3:04 pm

Trzeba przyznać, że Ninfia lubiła opuszczać strefę III i zwiedzać inne miejsca, które dla niej mogą okazywać się niekiedy niezbyt bezpieczne. No cóż, ryzyko to dla niej chleb powszedni. Albo raczej rozrywka zbuntowanej nastolatki. Ewentualnie jedno i drugie. Ale mniejsza z tym.
Tym razem wyruszyła tuż po zachodzie słońca. Strefę III opuściła, kiedy było już całkiem ciemno. Zabawę czas zacząć, hę?
Dzięki temu, że dostała jeszcze za młodu szkolenie skrytobójcy, zwinnie i szybko przemykała małymi uliczkami II strefy. Uwielbiała to. Nikt nie mógł jej zobaczyć. Nikt nie był w stanie tego dokonać, gdy Nin znajdowała się w ciemnościach. Cel swojej drogi widziała tylko ona sama. Niestraszne jej było zabłądzenie - najwyżej schowa się gdzieś i prześpi. A wieczorem wróci do domu. Do domu, w którym nie będą się o nią martwić. Wiedzą, że dziewczyna lubi "zwiedzać" i czekają zawsze na jej powrót ze spokojnym sumieniem.
Jej zabawa trwała całą noc. W tym czasie nie musiała robić zbyt wiele - samo bieganie po uliczkach II strefy było czymś, co budziło w dziewczynie adrenalinę i chęci życia. To ję w pełni zaspokajało.
Zbliżał się świt. Musiała znaleźć jakąś kryjówkę. Przeważnie szukała czegoś, co nie było odwiedzane przez inne istoty. Jednakże tym razem nie miała na to czasu. Musiała natychmiast znaleźć jakąś kryjówkę...
Daleko szukać nie musiała. Obskurne blokowisko. Tu na pewno coś się znajdzie, niekoniecznie puste, no ale. Najwyżej kogoś wystraszy i ucieknie. Albo się w piwnicy schowa. Co jej tam. Życie ma się jedno i nie należy się o nie zbytnio martwić. A Nin chciała je w pełni wykorzystywać... To też ruszyła do bloku!
Wejście na klatkę schodową do trudnych nie należało. Gorzej było już ze znalezieniem wolnego mieszkania. Jednakże... Ninfia wybrała swój sposób! Losowy, ot co! Wybrała pierwsze lepsze drzwi, jakie stanęły na jej drodze. Parę lat temu Fey pokazywała jej, jak się włamywać. I teraz właśnie z tejże nauki Nin skorzystała. Trwało to kilka minut i już była w środku! Zamknęła za sobą drzwi. Mieszkanie wyglądało tak, jakby ktoś tu mieszkał i w ogóle o to miejsce nie dbał. Ba, burdel burdelem, ale przez ten chaos Ninfia miała dziwne wrażenie, że już tu była! Kto wie... Kto wie.
Oczy jej zabłysły na widok świetnego miejsca do spania. Hamak! Jej dziecinna strona aż chciała krzyknąć ze szczęścia. Acz tego nie zrobiła. Zamiast tego, ściągnęła długi, czarny jak noc płaszcz z kapturem. Pod nim miała jedynie zwykłą, szarą koszulkę, spodnie dżinsowe, ale luźne i z lekka gdzieniegdzie poprzecierane oraz trampki, które pamiętały chyba jeszcze czasy powstania pierwszego robota. Ściągnęła buty i w skarpetkach przespacerowała się po głównym pokoju. Ten cały bałagan wydawał się dziewczynie dziwnie... przytulny. Nie ma co, świetne określenie. Rzuciła płaszcz na podłogę. To samo zrobiła ze spodniami, które z siebie zdjęła. W samych gatkach, koszulce i szarych skarpetkach wskoczyła na hamak. Parę minut zajęła jej zabawa na tym dziwacznym miejscu do spania, aż w końcu ułożyła się wygodnie, tudzież zwinęła w koci kłębek niemalże i zamknęła różowe ślepia. Wreszcie poczuła zmęczenie, ale nie było one jakieś złe. Noc spędziła miło i przyjemnie. A teraz nadszedł czas na zasłużony odpoczynek.
Za oknem powoli nastawał świt. A Ninfia spała cichutko w pustym mieszkaniu osoby, która zapewne szczęśliwa na widok Dziecka Nocy nie będzie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Travis McCrimmon
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 22
Reputation : 4

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Travisa   Czw Mar 07, 2013 10:42 am

Wreszcie spać.

Jazda po drugiej strefie nad ranem była najprzyjemniejszą, ze wszystkich. Niebo było najczystsze o tej porze, wszyscy chuligani i kieszonkowcy już się pochowali... A naukowcy wracali do domów. Czasami. Nie był tam chyba od dwóch dni i zdrzemnął się tylko w biurze, więc perspektywa normalnego kilkugodzinnego snu bardzo mu się podobała. Wyszedł z metra i ruszył do domu.

Otworzył mieszkanie i... Już wiedział, że coś jest nie tak. Drzwi były otwarte. Nigdy nie zostawiał otwartych drzwi, w końcu miał w mieszkaniu trochę mniej istotnych, ale nadal tajnych raportów z badań. Przeszedł przez swoje rozrzucone rzeczy i jego wzrok zastygł na hamaku, na którym spała właśnie jakaś młoda dziewczyna. Westchnął ciężko i zamknął za sobą drzwi, po czym zrzucił z siebie swój kitel i rzucił go na łóżko. Przyjrzał się dziewczynie uważniej... Nie więcej niż 17 lat. Nienaturalny kolor skóry, ale śpi, więc to nie android. Dziecko Nocy? Prawdopodobnie. Nie ruszał go specjalnie ten widok, robił kiedyś sekcję jednego.

Westchnął ciężko, po czym ruszył do kuchni, po drodze łapiąc leżący na półce pilot. Zaczął zabierać się za robienie jajecznicy dla dwojga i w połowie roboty pilotem włączył muzykę, dowolną stację, która prawdopodobnie obudziłaby nawet martwego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ninfia
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 5
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Travisa   Nie Mar 10, 2013 5:17 pm

Sny miała naprawdę cudowne. O czym były? A licho wie, to tajemnica rządowa i tylko kochana Ninfia wie, czego dotyczyły. Jednakże znając jej charakterek... Zapewne były to jej zboczone marzenia senne. Chore. I nienormalne. Ale taka już była.
Nie słyszała, żeby ktoś wchodził, spała w najlepsze. Można powiedzieć, jak kamień. Albo niczym jakiś zdechlak. I nawet nie chrapała, taka to była kulturalna dziewczynka! Jednakże jej uszu dobiegł dźwięk tak przeraźliwie głośny, że aż granatowe włosy Nin stanęły jej dęba. Poruszyła się niespokojnie na hamaku i od razu tego pożałowała, albowiem spadła z niego jak jabłko z jabłoni, ze swej ukochanej jabłoni! I wcale nie wylądowała jak kot, a bo uderzyła tyłkiem o podłogę, przy czym zawtórowała telewizyjnemu głosowi swoim głośnym jękiem bólu.
- Czemuuuu...? - zawyła dziecinnie, jakby błagając bogów o jeszcze pięciominutową drzemkę ze swoimi zboczeniami.
Kto, kto był dla niej tak okrutny? No, nikt inny jak zapewne właściciel tego mieszkania. O, niedobrze. Wpadła.
Jednak owa wpadka jakoś zbytnio ją nie przejęła. Bo gdyby stały bywalec tego domu naprawdę przejął się tym, że w jego mieszkaniu grasuje Dziecko Nocy, udupiłby ją na miejscu, nie budząc, ani nie ostrzegając jej. A tu co? Jeszcze jakieś zapachy poczuła! Jajka! W pozycji "na czworaka" rozejrzała się po pomieszczeniu. Podniosła się lekko na nogi, ale będąc w lekko pochylonej pozycji podreptała ostrożnie do kuchni. Wyjrzała zza framugi, by sprawdzić, kto jest takim okrutnikiem, a zarazem oazą spokoju. Mężczyzna. Ale jakiś taki dziwny.
Nie robiła nic, tylko stała tak nieruchomo, przyglądając się przy tym nieznajomemu. Choć różowe ślepia bardziej kierowała w stronę patelni...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Travis McCrimmon
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 22
Reputation : 4

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Travisa   Wto Mar 12, 2013 8:15 am

Travis mieszał jajecznicę, chcąc, żeby ta elegancko się przysmażyła. Dodał do niej szynkę i szczypiorek - szczęśliwie było go stać na takie luksusy jako zarządcę placówki badawczej - więc była dość bogata. I zrobił jej sporo. Podejrzewał, że jego gość może być bardzo głodny.
- Lubisz jajecznicę? - zapytał ją, uśmiechając się lekko, chociaż z mocno zaspanym spojrzeniem, chociaż jego złote, wyraźnie sztuczne oczy nie pasowały trochę do obrazka - Mam nadzieję, że jesz mięso. Mam dobrą szynkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Travisa   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Travisa
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie Emmy
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Letnie Mieszkanie Heisenberga
» Biuro i mieszkanie Gwen

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
K.A.R.A. 4 :: Strefa II :: Osiedle-
Skocz do: