IndeksGalleryFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Kizoku

Go down 
AutorWiadomość
Safira Kizoku
Początkujący
Początkujący
avatar

Liczba postów : 33
Reputation : 4

PisanieTemat: Mieszkanie Kizoku   Pią Lut 15, 2013 10:01 am

Całe mieszkanie jest podzielone na cztery części kuchnię, łazienkę, salon i sypialnie. Nie ma w nim zbyt wiele rzeczy, jednak wystarczająco dużo by normalnie funkcjonować w nim.

Kuchnia
Niewielkie , podłużne pomieszczenie z biało czarnym designem. Na wprost od wejścia stoi pod ścianą mały stolik z dwoma miejscami do siedzenia. Wykonany szklanego tworzywa, pomalowany na czarno. Krzesła również.
Na lewo od wejścia stoją 3 szafeczki, lodówka, zlew i zmywarka (w jednej z szafek). Po prawej zaś wisi na ścianie jedynie obraz, przedstawiający jakąś abstrakcje. Wszystkie meble są czarne, jedynie ściany i podłoga mają jasny odcień.


Łazienka
Mały kwadracik przestrzeni mieści w sobie kabinę prysznicową i ubikacje oraz malutką szafeczkę na bieliznę i ręczniki oraz kosmetyki. Tuż nad nią jest małe lusterko oraz wtyczka do suszarki.

Salon
Chyba najbardziej przestronne miejsce z całego mieszkania. Na wprost od głównego wejścia są dwa małe okna a tuż pod nimi duża, trzy osobowa, kremowa sofa. Przed sofą stoi mały, stalowy stolik do kawy. Również w kolorze sofy.
Na lewo od wejścia jest wieszak i szafka na ubrania oraz niewielkich rozmiarów komoda. Cały pokój jest kremowo-brązowy. Na ścianach wiszą duże i małe obrazki przedstawiające abstrakcje. Nad oknem powieszony jest kawałek materiału służący jako zasłony.


Sypialnia
Malutka przytulna sypialnia, mieści w sobie dwuosobowe łoże i stolik nocny z lampką. Na stoliku zawsze stoi mała fiolka czynniku "G" a w szufladzie szafeczki leżą jakieś czasopisma. Cała sypialnia jest w kolorze czerwieni. Pomieszczenie nie posiada okien.

_________________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Safira Kizoku
Początkujący
Początkujący
avatar

Liczba postów : 33
Reputation : 4

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kizoku   Pią Lut 15, 2013 7:00 pm

Weszła leniwym krokiem przeczesując pomieszczenie w poszukiwaniu jakiegoś stołka. W efekcie końcowym zdjęła buty na stojąco, lekko się kiwając raz to na prawo, raz to na lewo. Po walce z suwakiem od kurtki, usiadła na Sofie zarzucając niekulturalnie nogi na stolik. *Niech sobie myśli co tylko chce, ja muszę mieć nogi w górze bo zaraz mi odpadną...*katowała się myślami że Nathaniel zaraz zwróci na to uwagę. Safira chwyciła pilot od telewizora i szybkim kliknięciem przełączyła na kanał informacyjny. Lubiła wiedzieć co się dzieje w świecie KARA ,na bieżąco .
- wchodzisz czy będziesz tak sterczeć w wejściu? - nabąkneła w stronę brata. Nie miała w tej chwili najmniejszej ochoty iść do kuchni, więc misterny plan jaki zwał się "coś ciepłego do picia" będzie musiał poczekać.
W głowie miała jeden wielki szum. Poważnie zaczynała się zastanawiać czy na pewno jest to skutek przepracowania. Przemęczenie zwykle nie było dla niej odczuwalne, starała się na nie nie zwracać uwagi. Bardzo sumiennie pracowała mimo to nigdy nie wpływało w tak inwazyjny sposób na jej ciało. Może działo się coś z jej częścią mechaniczną? Niby bywała na kontrolach stanu zdrowotnego u odpowiednich specjalistów, jednak raczej nie mogła mieć stuprocentowej pewności że wszystko jest ok. Dni ostatnio jej się wyjątkowo dłużyły, wzrok był zmęczony, a nogi opuchnięte. Co tak naprawdę się działo z jej ciałem ? Czy mogła by tego uniknąć ? A może jakoś to naprawić ? Wiedziała że nie jest to normalna reakcja.


- podasz mi fiolkę z sypialni? Leży na nocnym stoliku - skinęła ręką w stronę sypialni
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Crescent
Gracz
Gracz
avatar

Liczba postów : 81
Reputation : 6

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kizoku   Pią Lut 15, 2013 7:14 pm

Wszedł zaraz za siostrą i oparł się o futrynę. Ściągnął buty i stanął w drzwiach od salonu. Uważnie obserwował kobietę, jeszcze nigdy nie widział jej w takim stanie. Chwilę nie odpowiadał na pytanie, był zbyt zajęty analizowaniem takich objawów.

-Jasne, przyniosę. -szybko skoczył do sąsiedniego pokoju, po czym wrócił i usiadł obok kobiety. Również położył nogi na stole, tak mu było wygodniej. Podał Safirze fiolkę, nie przestając uważnie się jej przyglądać. -Jak ci się za chwilę nie poprawi, to się tobą zajmę. - ściągnął plecak i położył obok sofy, na ziemi. Zrobił to bardzo ostrożnie, w końcu wśród narzędzi miał też kilka bardzo przydatnych detektorów i innych bajerów, które prawdopodobnie będą musiały być użyte już za chwilkę. Nathaniel wstał i uchylił okno.

-Przynieść ci trochę wody? Albo coś innego? -oparł się tyłem o parapet, prawie na nim siadając. Jego głos i oczy pełne były troski.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Safira Kizoku
Początkujący
Początkujący
avatar

Liczba postów : 33
Reputation : 4

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kizoku   Pią Lut 15, 2013 7:31 pm

- nie, nie trzeba, dzięki - rzuciła krótko i już chwilę po tym opróżniła zawartość fiolki. Jak pewnie można było się domyśleć, był to czynnik G, czyli substancja podtrzymująca funkcje życiowe oraz sprawność sarcosów. Był cierpki w smaku i nie za przyjemny podczas przełykania. W dodatku trzymany w temperaturze pokojowej nabierał nie za ciekawego zapachu, przez co stawał się jeszcze trudniejszy do wypicia. Mimo to dziewczyna dzielnie opróżniła zawartość szklanej fiolki do samego dna.

- dobrze że jest on relewantny, inaczej nie wzięła bym tego świństwa do ust nigdy już w życiu - skrzywiła się głośno grymasząc. Zatkała z powrotem fiolkę i położyła na stoliku.

- myślisz że oni mogli by wymyślić coś w zamian ? - zapytała się Natchaniela oglądając wciąż TV. Przeskakiwała z kanału na kanał, jakby to była tylko zabawa, nie szukała nic konkretnego. A pytając się miała na myśli jego przyjaciół. No przecież to bardzo sprytni ludzie, mogli by przynajmniej wymyślić by smakowało to jak malinowy bimber albo truskawkowe cukierki, albo... A mniejsza już o to. Na pewno mają to gdzieś, zajęci szykowaniem kolejnych czarnych interesów gdzieś na granicy świata Kara. Zapewne teraz wypruwają flaki jakiemuś niewinnemu stworzeniu w nadziei że tak właśnie się buduje nowy, lepszy świat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Crescent
Gracz
Gracz
avatar

Liczba postów : 81
Reputation : 6

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kizoku   Pią Lut 15, 2013 7:57 pm

-Na pewno? -zmierzył ją bacznym spojrzeniem. Ponownie wrócił na miejsce i usadowił się w dokładnie ten sam sposób co poprzednio. -I jak? -przyglądał się jak siostra opróżnia fiolkę. Miał nadzieję, że to jej pomoże. Jeśli nie, gotów był sam wziąć się do roboty.
-Oni? W sensie twoje znienawidzone "ciemne typy" do których twój braciszek też należy? -uśmiechnął się szeroko, choć tak naprawdę drażniły go poglądy Safiry na ich temat. Kolejna, która żyła całkowitymi stereotypami i uprzedzeniami. -Mogę się ich spytać i ewentualnie następnym razem zamiast różyczki dostaniesz fiolki z płynem o smaku...hm....pierników na przykład. -mruknął, jednocześnie bawiąc się włosami siostry. Kątem oka zerkał na telewizor, chociaż nie lubił tego. Ta puszka pełna była bezwartościowych bzdur.

-Pracujesz teraz nad czymś konkretnym, nasz mózgu? -zmierzwił jej włosy i poprawił siad. Lubił jej dogryzać, świetnie się irytowała. W ogóle, lubił widok zirytowanych kobiet, nawet jeśli były z nim spokrewnione.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Safira Kizoku
Początkujący
Początkujący
avatar

Liczba postów : 33
Reputation : 4

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kizoku   Pią Lut 15, 2013 8:22 pm

Wypuściła nagromadzone powietrze głośno z płuc dając tym znak że jego obawy są całkowicie nie uzasadnione. Było widać że się martwił w tym czasie ona już dochodziła do siebie. Substancja była wyjątkowo aktywna w pokojowej temperaturze, dlatego też aby szybciej działała ,pani naukowiec trzymała fiolkę z substancją na nocnym stoliczku nie bez powodu.
- na pewno - potwierdziła jakby chłopak miał jeszcze jakieś wątpliwości .
- już jest lepiej, przysięgam - dodała patrząc na niego z błagalnym wzrokiem, aby zaprzestał swojej trosce. Czuła się wtedy jak mała, bezradna istotka,a tak czuć się nie powinna i nie lubiła. Tak czy siak było przyjemnie że dostałą z jego strony tyle zainteresowania.

- tak, te ciemne typy z pod ciemnej gwiazdy dające ciemny cień w ciemny dzień - specjalnie drażniła się z braciszkiem, wiedziała jak bardzo stoi po ich stronie i jak mocne ma wobec nich argumenty. Jednak ona miała bardziej rozwinięte zdanie i bardziej szczegółowe na temat tych istot żyjących w strefie zero. Potwierdzone naukowo i z obserwacji, jednak nigdy mu tego nie ujawniła, mogło by to złamać mu serce.
- rozumiem że wciąż utrzymujesz z nimi kontakt, oraz wciąż masz gdzieś to co myślę na ten temat ale nie rozumiem jednego, do .... - przerwała w połowie zastanawiając się dwa razy nim coś wypapla.
- zresztą, nie ważne już... Rób jak chcesz - wstała z sofy i udała się do kuchni. Zaczęła się w niej krzątać.

- nad niczym szczególnym, mój Pinki - nie mogła się powstrzymać by go tak nie nazwać. Dogryzka za dogryzke, w końcu to rodzinne, nieprawdaż ?
- wciąż tkwię w martwym miejscu badań i mimo że dostarczono mi masę próbek wciąż to nie jest to czego szukam - żaliła się zasypując modyfikowaną herbatkę gorącym wrzątkiem.
- albo szukam czegoś co nie istnieje, albo źle to robię - dodała po chwili namysłu wracając do pokoju z filiżankami naparu który przypominał oryginalną herbatę. Postawiła na stolik i usiadła obok Nathaniela.
- na zdrowie - wskazała na gorące naczynie oraz zmarszczyła brwi na znak ,by zdjął nogi z stołu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Crescent
Gracz
Gracz
avatar

Liczba postów : 81
Reputation : 6

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kizoku   Pią Lut 15, 2013 8:37 pm

Ulżyło mu, że z jego siostrą coraz lepiej. Może jej dogryzał, ale chyba nie raz pokazywał, jak bardzo jest dla niego ważna. Zawsze będzie jego młodszą siostrzyczką, mimo że była wynikiem zdrady. Ale w sumie lepiej, że została wtedy ze swoją matką i że nie znała zbytnio ojca, że Nathaniel dotarł do niej dopiero po iluś latach. Z pewnością oszczędziło jej to wiele bólu, którego nie uniknął białowłosy. Nikt nawet nie był w stanie sobie wyobrazić, jak bardzo Nathaniel się cieszył, że jego siostra nie była w to wmieszana. Nikt.
-No niech będzie, że ci wierzę. -wytknął język.

-Ohooo cóż za poemat. Normalnie jestem w szoku. To było tak głębokie....SAMO DNO. -zaśmiał się wesoło, jednak w rzeczywistości trochę go to podirytowało. -Nie zapomnij jeszcze o podkreśleniu ich ciemnych dusz, myśli i zamiarów! W końcu róże i te twoje miksturki dla puszek o smaku pierniczków to czyste zło i dzieło szatana. -mrugnął jednym okiem i odgarnął włosy, unosząc w górę teatralnym gestem dłonie.
-Tak, utrzymuję. I nie zamierzam zerwać tego kontaktu. Dobrze wiesz, że są dla mnie jak rodzina. -czuł, jak na ich wspomnienie jego serce wypełnia ciepło. -I wiesz też, że gdyby nie ich pomoc, nie miałbym tu dość dobrego startu. Pewnie mieszkałbym pod mostem. -wypuścił głośniej powietrze w uśmiechu. Słysząc końcówkę jej wypowiedzi, zmarszczył czoło i spojrzał na nią pytająco. -Czego nie rozumiesz? Mów, może uda mi się wytłumaczyć.

-Ehhh, zaharujesz się na śmierć. -wziął herbatę i machnął dłonią na siostrę, sygnalizując, że nic sobie nie robi z jej zakazów odnośnie nóg na stole. -Mimo to wierzę w ciebie. Dasz radę i znajdziesz to, czego tam szukasz. Jeśli będę mógł ci w jakikolwiek sposób pomóc, to się nie wahaj i od razu mów, okay? I masz mi nie zarywać nocek, tylko ładnie spać. Z takimi worami pod oczami to cię nikt nie będzie chciał. -wziął łyka herbaty po czym okrężnym ruchem palca wskazał okolice oczu siostry i uśmiechnął się wesoło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Safira Kizoku
Początkujący
Początkujący
avatar

Liczba postów : 33
Reputation : 4

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kizoku   Nie Lut 17, 2013 2:40 pm

- widzisz, nie tylko ja się nadaję do takich poematów - ciągnęła dalej swoje zgryźliwości.

Safira wyraźnie się zadumała nad czymś. Patrzyła się nieobecnym wzrokiem analizując coś w głowie. Minę miała niezbyt ucieszoną. Bardziej jak robot.
- to dobrze - odparła krótko. W głowie miała pewną myśl, albo raczej plan którego nie potrafiła ubrać w słowa. Odwróciła się twarzą do Nathaniela i przełykając głośno ślinę, rzekła
- bo będą mi potrzebni - bez większych wyjaśnień rzuciła te słowa prosto w twarz chłopakowi. Wiedziała że zaraz dostanie szereg pytań, bądź też chłopak się rozbawi tym, jednak ona była śmiertelnie powarzna.

//wybacz , muszę się z powrotem wkręcić w fabułę XD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Crescent
Gracz
Gracz
avatar

Liczba postów : 81
Reputation : 6

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kizoku   Nie Lut 17, 2013 5:42 pm

-Potrzebni? -uśmiechnął się. -Nie mów mi, że chcesz czegoś od tych ciemnych typów, którymi się brzydzisz, że chcesz coś od tego marginesu społecznego. Przecież to ściągnie same kłopoty! -uniósł dłonie, małpując wypowiedzi siostry i ogólne zdanie innych na temat strefy zero. -A do czego niby mieliby ci się przydać? I czemu mieliby chcieć pomagać komuś, kto ma ich za nic? -może mówił to wesołym i mało kąśliwym tonem, bardziej rozbawionym niż pełnym wyrzutów, ale dokładnie takie było jego zdanie teraz. Nie rzucał tych pytań z ciekawości. Bardziej po to, żeby przyszpilić siostrę i uświadomić jej, jak to się odbiera z zewnątrz. Tak to namawia go do zerwania z nimi kontaktów, a teraz gdy są potrzebni to wszystko gra. Nathaniel nie lubił takiego zachowania i w sumie nie miał zamiaru tego ukrywać. -No ale nic. Gadaj do czego mieliby być ci potrzebni. -odgarnął włosy i spojrzał na nią zainteresowany.



Ja chyba też ^ ^''
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Safira Kizoku
Początkujący
Początkujący
avatar

Liczba postów : 33
Reputation : 4

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kizoku   Nie Lut 17, 2013 9:10 pm

Przeczekała oczywisty atak szału brata spokojnie siorbiąc herbatę i całkowicie go ignorując. Gdy wyczuła że cała jego irytacja zeszła z niego jak powietrze z dziurawego balona, z powrotem skierowała ku niemu wzrok
- zapytałeś się mnie o badania, tak? - nie czekając na potwierdzenie, kontynuowała
- a więc zdradzę Ci małą tajemnicę...- zaczęła podkurczając lekko nogi
- niedawno na terenie strefy zero stało się coś zadziwiającego, ktoś mówił o jakimś wycieku dziwnej substancji z okolicznych pozostałości drzew. Coś na po dobę żywicy jednak ma kolor ciemnej purpury - tłumaczyła powoli i całkowicie opanowana
- zastanawiasz się pewnie do czego zmierzam... - wzięła łyk gorącej herbaty
- otóż to właśnie jest motyw moich badań. Dokładniej to jest zapewne brakujący element ich. - dodała lekko się wąchając
- oczywiście nie mam stuprocentowej pewności że to jest właśnie to, jednak gdy nie spróbuje nie dowiem się. To by mogło zmienić cały los mojej kariery.- podkreślała ważność zaistniałej sytuacji
- porozmawiaj z nimi aby mnie asekurowali, tylko ty jesteś w stanie to uczynić ! - odstawiła szklankę i gwałtownie oparła się dłońmi o kolana brata wpatrując się w niego z utęsknieniem. Tym zachowaniem pragneła przekazać mu ze to dla niej bardzo istotne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Crescent
Gracz
Gracz
avatar

Liczba postów : 81
Reputation : 6

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kizoku   Pon Lut 18, 2013 2:57 pm

-Że niby mam cię puścić do strefy zero? Z nimi? -chwilę patrzył na nią z powagą, po czym wybuchnął śmiechem. Po chwili uspokoił się, złapał się za brzuch jedną ręką, drugą otarł łzy, które naleciały mu do oczu. Przez moment jeszcze podśmiechiwał się raz po raz, wiedząc, że to nie wypadło zbyt miło. Chcąc jakoś załagodzić sytuację, położył dłoń na włosach siostry i zmierzwił je delikatnie, tym razem uśmiechając się ciepło. -Mam lepsze wyjście. Po prostu ci załatwię flakonik z tą cieczą, ok? Nie ma mowy, żebym cię tam puścił. -mówił miłym tonem, jednakże można było wyczuć całkowitą stanowczość i brak przewidzianych sprzeciwów. -Ok, czyli jeszcze raz. Flakonik purpurowej żywicy z drzew w strefie zero. Myślę, że załatwią to bez problemu. A ty w końcu zajmij się jakimś facetem, a nie, taka dziewczyna mi się tu marnuje i tylko z nosem w kartach badań siedzi. Ehhh...szkoda słów na takie. Musisz się trochę rozerwać...hm...-dumał chwilkę, po czym uśmiechnął się od ucha do ucha. Ten szelmowski uśmieszek nie wróżył nic dobrego. -Już wiem, jak ci pomogę. Dostaniesz to, czego chcesz pod jednym warunkiem...Masz iść na jakąś randkę i się d o b r z e b a w i ć. A mi przynieść jakiś dowód. Dopiero wtedy dostaniesz te swoje mazidła. -wziął swoje toboły i nie czekając na protesty siostry ani na wybuchy szału, pomachał jej szybko i opuścił biegiem jej mieszkanie.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Safira Kizoku
Początkujący
Początkujący
avatar

Liczba postów : 33
Reputation : 4

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kizoku   Pon Lut 25, 2013 7:39 pm

Niewiele się zastanawiając wybiegła za bratem.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kizoku   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Kizoku
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie Emmy
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Letnie Mieszkanie Heisenberga
» Biuro i mieszkanie Gwen

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
K.A.R.A. 4 :: Strefa II :: Osiedle-
Skocz do: