IndeksGalleryFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Klub nocny "Desire"

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 271
Reputation : 11

PisanieTemat: Klub nocny "Desire"   Pią Lut 01, 2013 10:21 pm

Usytuowany rzut beretem od centrum CC lokal nie jest miejscem, które można minąć obojętnie. Wykonane z matowego, półprzezroczystego materiału ściany wypuszczają na ulicę rozpływające się snopy czerwonego światła, a pod wielkim, neonowym napisem tuż nad chronionymi drzwiami zobaczyć można ekran, na którym wyświetlane są późnym wieczorem reklamy klubu, w których ilość ubrań można policzyć na palcach jednej ręki.

Wchodząc do środka gość znajduje się w sporym, okrągłym pomieszczeniu z miękkimi dywanami. Eleganckie, wygodne kanapy w purpurowych obiciach oddzielone są od siebie parawanami, żeby zapewnić gościom choć odrobinę dyskrecji. W głębi sali znajduje się czarny, wypolerowany bar za którym kilku pracowników uwija się szykując drinki dla klientów siedzących na wysokich stołkach tuż przed nimi. Ostatnią częścią klubu jest długi, podświetlony wybieg w kształcie litery "U", na którym to striptizerki prezentują swoje wdzięki tym, którzy postanowili usadowić się w jednym z wygodnych foteli, ustawionych tuż przy podwyższeniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kassidy "96"
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 12
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Klub nocny "Desire"   Sob Maj 25, 2013 10:03 pm

Kassidy weszła do pomieszczenia, stanęła w kącie i rozejrzała się po klubie, stanęła wzrokiem na kilku ładniejszych dziewczynach pracujących w klubie i tak wędrowała od jednej do drugiej rumieniąc się troszkę, bo w końcu żadnej z nich nie znała, tak więc było to naturalne.
Jakiś koleś do niej zagadał, ale przecież ona jest Bi i akurat troszkę bardziej woli kobiety niż facetów, dodatkowo teraz akurat czuła większy pociąg do kobiet niż facetów. Tak więc totalnie go zlała i poszła usiąść przy wolnym stoliku i kontynuowała obserwowanie panienek. Zamówiła sobie jeszcze jakiegoś drinka aby móc go pić... Pomińmy fakt iż nie am osiemnastu lat. I rumieniąc się kontynuowała obserwacje kobiet ubranych jeszcze bardziej skąpo niż ona.
Podparła brodę dłonią i obserwowała krągłości innych kobiet olewając facetów którzy do niej zagadywali oraz sącząc drinka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chae Lin
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 11
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Klub nocny "Desire"   Sob Maj 25, 2013 10:50 pm

Co jak co, ale dziś Chae Lin mogła narzekać na nudę. Żadnych nowych spraw do rozwiązania, co równało się ze szwędaniem się po okolicy bez celu. W końcu po kilku kolejnych rundkach po okolicy postanowiła wstąpić do jednego z pobliskich barów. Chae Lin nigdy nie należała do osób specjalnie rozrywkowych, jednakże od czasu do czasu lubiła popatrzeć na bawiących się ludzi. Kto wie, ile mogą oni mieć za uszami? Może nawet teraz ktoś działał w niezgodzie z prawem?
Idąc tak ulicami II Strefy przystanęła przed klubem nocnym. Przyglądała się uważnie osobom wchodzącym do środka i kilka z nich umysł Chae Lin uznał za niebezpieczne. Wśród elegancko ubranych person płci obojga zauważyła dziewczynę ubraną w podobny do własnego strój. Czyżby ona także należała do Grupy Specjalnej? Wydawała się Koreance zbyt młoda na pracę tutaj, chociaż w Chrono City dochodziło do różnorakich przekrętów. Westchnęła cicho i sama skierowała się w stronę wejścia.
Wewnątrz uderzyła ja fala zapachów różnorakich perfum, rozchodząca się w powietrzu. Rozejrzała się i po krótkiej chwili badania terenu zauważyła widzianą przed wejściem dziewczynę. Bez najmniejszego wahania udała się w jej kierunku, ignorując wszelkie kierowane w jej stronę głosy. W końcu, gdy dotarła do stolika zajmowanego przez nieznajomą bezpardonowo usiadła na wolnym krześle. Stwierdziła, że jej obecność zauważy dopiero, kiedy przestanie wodzić wzrokiem za kuso ubranymi pracownicami.
- Twój numer? - zapytała dość głośno, aby zwrócić na siebie jej uwagę. Jeśli nie będzie osobą, której szukała Chae Lin, pewnie będzie myślała o numerze telefonu, a wtedy grzecznie się oddali w stronę wybiegu, chwil popatrzy na hostessy i wróci do domu. Jeśli odpowiedź jednak będzie ją zadowalać, wtedy może utnie sobie z nią krótką pogawędkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kassidy "96"
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 12
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Klub nocny "Desire"   Nie Maj 26, 2013 11:35 am

Oczywiście iż Kassidy zauważyła kobietę siadającą w tym samy stoliku co ona i już wcale nie do końca wodziła wzrokiem, właściwie wędrowała nim po całym klubie przez co mogło się tak wydawać, po prostu zaczęła rozmyślać nad słowami swojego brata i tym co stało się w Laboratorium, nad tym czy faktycznie jej "braciszek" ją poszukuje.
Jej słowa nie wyrwały jej wcale z zamyślenia, ale ją usłyszała, tak więc zamyślona oraz nie patrząc na nią powiedziała przez przypadek, bo przecież nie wiedziała do kogo mówi, a mogła to być zwykła kobieta która nic z tego nie zrozumie.
-96 moja droga... - Po kilku sekundach zerwała się i spojrzała na nią. Natychmiast odetchnęła z ulgą.
-A twój? - Spytała jeszcze z czystej ciekawości i zaczęła ją obserwować sącząc swojego drinka, miała bardzo ładną twarz, dodatkowo te krągłości były wręcz niesamowite, na twarzy Kassidy pojawił się uśmiech oraz dosyć spore rumieńce. Po chwili schowała twarz w ręce.
Kurcze... akurat teraz przypomniało się jej iż jest wstydliwa, no ale cóż, musi przez to przebrnąć, później będzie lepiej, w sumie jeszcze podczas tej rozmowy, bo ona bardzo szybko się rozluźniała i jej wstydliwość była bardzo krótkotrwała.
Odciągnęła ręce od twarzy i położyła na stole odwracając lekko na bok swój wzrok i rumieniąc się już troszeczkę mniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chae Lin
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 11
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Klub nocny "Desire"   Nie Maj 26, 2013 2:59 pm

Źle zrobiła zakładając, iż tamta jej nie zauważy. W końcu Lee Chae Lin nie należała do osób, które łatwo pominąć! Przez chwilę zawiesiła spojrzenie na szklance stojącej przed dziewczyną. Zastanawiała się, do jakiej rasy należy siedząca naprzeciwko istotka, skazana na jej towarzystwo. Nie wyglądała groźnie - przede wszystkim ze względu na te różowe włosy, które skutecznie uniemożliwiały Koreance nawet precyzyjne określenie wieku dziewczęcia. Zapewne miała naście lat, ale dokładnie ile? Z piętnaście minimum, tak na oko.
Chae Lin na szczęście zadowoliła odpowiedź tamtej. Swoją drogą zastanawiała się, na jakiej zasadzie przydzielano numery w ich jednostce. Nie, żeby narzekała na swoją cyfrę porządkową. Zaskoczyła ją trochę reakcja dziewczyny - najpierw grzecznie odpowiada, nawet używa jakichś zwrotów grzecznościowych, a potem zrywa się, gotowa do ucieczki, niczym zbieg? Ktoż to wie, na pewno nie niebieskowłosa, która beznamiętnie przyglądała się jej zachowaniu. Ot, jej firmowa, kamienna twarz i spojrzenie zimnych, czerwonych tęczówek, które w nikłym świetle klubu wydawały się posiadać liliową barwę.
- Siedem. - odpowiedziała niemal machinalnie, wygodnie rozsiadając się na krześle. Nadal obserwowała różowłosą, która wpatrywała się w Chae Lin. Można by zaryzykować stwierdzenie, że obie próbowały wybadać grunt. Uniosła minimalnie brwi, gdy dostrzegła rumieńce na twarzy swojej towarzyszki, jednak niemal natychmiast jej twarz wróciła codzienna mina. Czyżby Koreanka jej się spodobała? Zawsze mogła spróbować to sprawdzić. Chae Lin wychyliła się w jej stronę i oparła głowę na dłoni, nadal przyglądając się dziewczątku. Przez ten zabieg uważny obserwator mógłby zacząć sądzić, iż skąpy mundur za chwilę przestanie zakrywać walory niebieskowłosej.
- Jak masz na imię? - zapytała, nadal bezczelnie przyglądając się różowej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kassidy "96"
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 12
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Klub nocny "Desire"   Nie Maj 26, 2013 3:45 pm

Dziewczyna strasznie się zarumieniła widząc nową pozę kobiety, głupia nie jest więc domyśliła się o co jej chodzi, próbowała powstrzymać rumieńce, ale oczywiście nie bardzo jej to szło, że też musi się rumienić i być aż tak wstydliwa. Mimo iż to tylko na początku to w takich sytuacjach aż za bardzo przeszkadzały, były wręcz denerwujące według różowowłosej.
Próbowała się również odwrócić ale to też nie bardzo jej wychodziło, jej głowa odmówiła posłuszeństwa i za nic nie chciała się odwrócić. W związku z czym pozostało jej patrzeć na walory niebieskowłosej... Ahhh to zboczenie Kassidy.
-Ka... Kas... Kassi.. dy - Wydukała w końcu. Miała ochotę przez tą całą sytuację zapaść się pod ziemię, to było dla niej tak wstydliwe, że aż do przesady, czekała tylko kiedy w końcu jej przejdzie i się rozluźni.
W końcu energicznie chwyciła szklankę z drinkiem i wypiła to co jej pozostało, a było tego ponad połowa... Wypiła jednym tchem, rumieńce troszkę ustąpiły i teraz była troszkę bardziej rozluźniona. Oparła głowę na rękach, teraz jej twarz znajdowała się dosłownie parę milimetrów od jej, niemalże stykały się nosami, a Kassidy patrzała jej prosto w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chae Lin
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 11
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Klub nocny "Desire"   Nie Maj 26, 2013 5:25 pm

A więc strategia zadziałała, co niezwykle usatysfakcjonowało Chae Lin. Oczywiście, tylko w jej głowie, zewnętrznie nie dawała tego po sobie poznać. Jeszcze gdyby niechcący wymsknął się jej jakiś uśmiech lub zatrzepotałaby rzęsami w, według niektórych, kokietujący sposób doprowadziłaby dziewczę siedzące naprzeciwko do omdlenia, a tego przecież nie chcemy, prawda? Azjatka, wstyd przyznać, lubiła od czasu do czasu poznęcać się w taki sposób nad innymi - rozmówca gotował się w środku, jąkał, nierzadko tracił zmysły a ona? Ona nie czuła kompletnie nic, ba! Świetnie się bawiła. Miło było popatrzeć na takie przypadki, zawsze poprawiało jej to humor. Dla Chae Lin obserwacja tych biednych istotek była przednią zabawą.
Nie inaczej było w przypadku Kassidy - z tą wiedzą na pewno nie będzie się nudzić, jeśli zostaną przydzielone do wspólnego patrolu.
Widząc, że różowowłosa wlepia wzrok w jej piersi pozwoliła kącikom ust minimalnie podnieść się do góry.
- Ładne imię. - rzuciła, ot tak, nadal pozwalając swojej twarzy na minimalny, odrobinę tajemniczy uśmiech. Mimo tego okrutnego żartu, wypowiedziała pod jej adresem przyjacielski komplement. Przeniosła wzrok z Kassidy na szklankę z drinkiem. Zastanawiało ją, czy był to drink z alkoholem. Jeśli był, czy aby nie jest Sarcosem, bo jeśli tak, to kiepsko widziała jej stan w przeciągu nadchodzących kilku, może kilkunastu minut. Chyba procenty zaczęły uderzać towarzyszce niebieskowłosej. Różowowłosa widocznie nie lubiła czekać, skoro tak drastycznie zmniejszyła dzielącą je odległość.
- Jestem Chae Lin. - powiedziała, patrząc jej prosto w oczy. Przecież nie ugnie się pod spojrzeniem kogoś takiego! Poza tym, Koreanka nigdy nie należała do osób, które by spuściły wzrok czy uciekły nim gdzieś hen, daleko, nic z tych rzeczy!
- Dopiero Cię przyjęli? - zapytała, przekrzywiając głowę wciąż opartą na dłoni, nadal nie spuszczając wzroku z rozmówczyni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kassidy "96"
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 12
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Klub nocny "Desire"   Nie Maj 26, 2013 6:43 pm

Tak, dokładnie Kass procenty zaczęły powoli uderzać do głowy, ale wpływało to na nią o tyle dobrze, że rozluźniła się całkowicie i teraz była już sobą, od teraz właściwie przy każdym kolejnym spotkaniu będzie od początku sobą. Czyli zero rumieńców, jąkania czy uciekania wzrokiem oraz całkowity spokój, no i oczywiście nie można zapomnieć o częstym, o ile można to tak nazwać przystawianiu się, za każdym razem kiedy tylko będzie miała chcicę.
-Dziękujęę - Odpowiedziała lekko przeciągając końcówkę, seksownym głosem, który mógłby zwalić z nóg największych playboyów, ale zapewne Chae Lin nie, no cóż jeśli nie to, to zapewne coś innego, coś bardziej bezpośredniego.
-Również bardzo piękne imię - Powiedziała, od razu domyślając się po imieniu jej narodowości, takie imię może mieć tylko Koreanka lub ewentualnie Chinka, ale na ten trop naprowadza tylko to iż dziewczyna nie podała pełnego imienia, w sumie Kass też tego nie zrobiła, ale z drugiej strony nie pamięta swojego nazwiska, od kiedy pamiętała miała numer, w laboratorium również zamiast nazwiska stosowano numer, z tym, że inny niż obecnie.
-Prawie tak samo jak ty kochaniutka - Dodała po chwili i jeszcze chwilkę wpatrując się w nią oblizała seksownie wargi, w jej oczach pojawiło się pożądanie oraz przebudziła jej bezpośredniość.
Kiwnęła główką aby potwierdzić jej pytanie, nie minęło wiele czasu, a Kassidy namiętnie pocałowała dziewczynę przyciskając swoje usta do jej z taką siłą iż Chae zapewne aż się lekko odsunie do tyłu, jeśli tak, wówczas to nie przerwie pocałunku, bo różowowłosa od razu wejdzie na stół za nią, a jeśli się przewróci, ona poleci wraz z nią lądując na niej.
Dodatkowo zaczęła delikatnie pieścić co pewien czas językiem jej podniebienie, a wszyscy faceci dookoła skupili swój wzrok na tej dwójce jakże seksownie ubranych i całujących się panienek, w końcu który facet przeszedłby obojętnie obok takiego Yuri na żywo? Chyba tylko pedał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chae Lin
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 11
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Klub nocny "Desire"   Nie Maj 26, 2013 8:53 pm

Łoho, no to nam się Kassidy rozbrykała! Procenty działały na nią tak, jak na 70% społeczeństwa - nabierała odwagi. Jednakże w przeciwieństwie do przeciętnego Kowalskiego, język przestawał jej się plątać. Podziękowanie za komplement, stylizowane na głos wielkiej seksbomby wypadało według Chae Lin dość groteskowo, biorąc pod uwagę prezencję Kassidy. Ba, dziewczyna zaczęła Koreankę podrywać! No no, pofolgowała sobie.
- Kochaniutka? - powtórzyła przekornie. Ej, no wszystko spoko, ale Chae Lin niekoniecznie lubiła, kiedy ktokolwiek nazywał ją w ten sposób. Generalnie nie przepadała za tymi wszystkimi słodziastymi ksywkami typu misio pysio, żabcia łapcia, kochaniutka, słoneczko, et cetera. Zazwyczaj unikała ich wręcz niczym ognia. Ale spojrzenie Kassidy nie pozostawiało jej żadnych wątpliwości. Chciała mieć niebieskowłosą, a przez swój oślepiający popęd nie zdawała sobie sprawy, iż tamta niekoniecznie pali się do zacieśnienia z nią stosunków w jakikolwiek sposób.
Jej - nie dość, że świeżynka, to jeszcze napalona. Chae Lin widząc, jaki obrót zaczynają przybierać sprawy, chciała w końcu się cofnąć. Oblizanie ust było dość czytelną zapowiedzią czynności, na którą Azjatka wbrew swojej prezencji, nie miała najmniejszej ochoty. Jednakże na taktyczny odwrót było już zbyt późno - Kassidy wręcz przyssała się do jej ust, co rozjuszyło kobietę. Noż cholera jasna, zna ją może z 5 minut! W dodatku obie są w mundurach!
Sławę i chwałę wyczuwam, srsly.
Żeby nie narobić większego przypału swojej jednostce, nie zamierzała się odsuwać. Odwzajemniła pocałunek, jednakże nie odczuwała żadnej płynącej z tego przyjemności. Nic a nic! Chae Lin jednak, jak można było się spodziewać, całowała się całkiem nieźle, żeby nie powiedzieć wybitnie. W końcu po dłuższej chwili odkleiła się od swojego, pfu cukiereczka i rozejrzała dookoła po obserwujących je facetach. No pięknie, jak przez nią trafi na dywanik do głównodowodzącego to dopiero jej da popalić. Jednakże nadal zachowując swoją kamienną minę przysunęła usta do ucha różowowłosej.
- Może przeniesiemy się gdzieś indziej? - a tam to dopiero pokażę Ci prawdziwe amory, młodociany napaleńcu, dodała w myślach. Zakładała, iż Kassidy łyknie haczyk i pójdą w bardziej ustronne miejsce, a tam wyperswaduje jej z głowy takie zachowanie, ot co!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kassidy "96"
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 12
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Klub nocny "Desire"   Nie Maj 26, 2013 9:44 pm

No cóż Kass też takich zwrotów raczej nie używała, ale cóż alkohol robi z ludźmi? Oczywiście jej zachowanie nie jest spowodowane alkoholem, tylko ona tak się zachowuje normalnie wobec kobiet. Tylko niektóre rzeczy które mówiła były spowodowany tym iż jest piana.
To, że niebieskowłosa odwzajemniła pocałunek nie sprawiało jej satysfakcji, właściwie nie robiło jej różnicy czy go odwzajemni czy też nie, satysfakcję to by miała z czegoś więcej... If you know what i mean.
Mimo to delikatnie, wręcz niezauważalnie kąciki jej ust powędrowały w dół kiedy tamta się od niej oderwała, chwilę potem szeptała jej do ucha z propozycją przeniesienia się w inne miejsce. Ale po co? Ukraince nie przeszkadzało miejsce oraz to iż są w miejscu publicznym i tak obecnie nie chciała nic więcej niż pocałunków.
-Nie ma takiej potrzeby... nie przeszkadza mi całowanie się w miejscu publicznym - Odpowiedziała patrząc na nią wręcz niewinnym i troszkę słodziutkim wzrokiem.
Weszła na stół oraz na czworaka seksi ruchami zbliżyła się ponownie do Koreanki i zbliżyła usta do kolejnego pocałunku, tylko nie wiedzieć czemu tuż przed jej ustami się zatrzymała i wpatrywała się prosto w jej oczy. Najwyraźniej czekała aż tym razem to ona pocałuje ją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chae Lin
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 11
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Klub nocny "Desire"   Nie Maj 26, 2013 10:31 pm

Pff, Chae Lin znów zaliczyła porażkę. Może i tamtej to nie przeszkadzało, ale Koreance i owszem! Nie chciała podpaść szefostwu, a jeśli kwiat ukraińskiej młodzieży ma na to ochotę to niech się do niej nie przystawia, o. I nie będą jej interesowały żadne wymówki sprzedawane przez Kassidy, kiedy ta wytrzeźwieje.
- Są inne rzeczy, których nie można tu robić... - chociażby obić Ci maski. Uhu, wtedy to by dopiero było fajnie - nie dość, że przypał na dzielnicy, to jeszcze by biednej Koreance zadedykowano artykuł w kolumience z ploteczkami w jakimś brukowcu! O nie, na to sobie nie mogła pozwolić. Of course, używała zniżonego, zmysłowego tonu, żeby jak najszybciej ją przekonać. Trwając tak z twarzą przy jej uchu posłała mordercze spojrzenia czerwonych tęczówek facetom, którzy ciągle przyglądali im się z otwartymi ustami. Zastanawiała się, czy aby nie zawołać obsługi, która podetknęłaby im miski pod ich wciąż śliniące się mordy. O tak, para klejących się do siebie lasek to coś, o czym marzy każdy heteroseksualny mężczyzna, fakt.
W końcu dała za wygraną i odsunęła się od niej na względnie bezpieczną odległość, czyli całą długość stolika. Mimo to panienka różowa nadal widocznie prosiła się o łomot, skoro zaczęła się do niej zbliżać na klęczkach. Matulu, jakże chciałaby być na miejscu tamtych idiotów, którzy tylko patrzyli, a nie uczestniczyli! W końcu, aby powstrzymać Kassidy przed kolejnym pocałunkiem przyłożyła jej palec do ust tak, jakby nakazywała jej milczenie. W sumie nie musiała, bo ta i tak się zatrzymała przed samym finiszem i wlepiają swoje patrzałki w oczy Chae Lin.
- Jesteś pijana. - stwierdziła grobowym tonem, łapiąc ją za ramię, podniosła się i pociągnęła Kassidy za sobą bez żadnego problemu. W końcu i świeżynka stała jako tako w pionie.
- Oh, chyba nie czujesz się najlepiej... - w te słowa włożyła już trochę więcej troski, ba! Nawet pogłaskała bidulkę po policzku - Strasznie zbladłaś. Musisz wracać do domu. - nadal troskliwie objęła napalone dziewczątko w pasie, jej rękę zarzuciła sobie na ramiona i nie zważając na żadne protesty Kassidy jeśli takowe się pojawiły wyprowadziła ją z klubu. Kiedy ktoś zapytał, dlaczego ignoruje protesty różowowłosej odpowiadała machinalnie, iż ta bredzi, jak każdy pod wpływem. Oczywiście, trzymała ją dość mocno, dlatego nastolatka nie miała szans na ucieczkę. Oddaliła się znacznie od klubu z zapewne niezbyt zadowoloną, chociaż równie dobrze i wniebowziętą Kass - dopiero wtedy ją puściła.
- A teraz prowadź do siebie, mamy sporo do obgadania.

obie zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Klub nocny "Desire"   

Powrót do góry Go down
 
Klub nocny "Desire"
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Północny szlak
» Arena nr 2 {Klub Pojedynków}

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
K.A.R.A. 4 :: Strefa II :: Puby i bary-
Skocz do: