IndeksGalleryFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Podziemny magazyn

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 271
Reputation : 11

PisanieTemat: Podziemny magazyn   Pią Lut 01, 2013 9:35 pm

Dawniej składowano tu roślinność na czas srogich zim, teraz to miejsce świeci pustkami, a małe szkodniki opustoszyły zapasy co do jednego ziarenka owsa.
Przestronna sala jest podzielona na kilkanaście komór zbudowanych z cegieł. Idąc prostym korytarzem możemy dotrzeć do każdej z nich.
Pomieszczenie oświetlane było pochodniami, jednak to już przeszło dawno do historii. Teraz ciekawi wrażeń zwiedzający podziemne magazyny zabierają z sobą latarki lub inne elektroniczne urządzenia pozwalające bezpieczne przemieszczanie się wewnątrz.
Ze względu na to, że podziemia są obszerne oraz puste niezwykle precyzyjnie roznosi się po nim dźwięk, tak też powstaje echo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MistrzGry
MistrzGry
avatar

Liczba postów : 33
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Podziemny magazyn   Nie Kwi 21, 2013 12:56 pm

Misja - początek

W podziemiach zamku można odkryć wiele niesamowitych rzeczy, na przykład wielkie szczury mutanty, ale inne wstrętne bestie, ale gdzieś pod jedną płytką posadzki po której chodzisz może znajdować się skarb. Spróbuj go znaleźć, tylko uważaj na pułapki, które kryją się dosłownie wszędzie. No i oczywiście nie zapomnij latarki, bo tu strasznie ciemno...
Gdyby jakiś człowiek był teraz tutaj, to chyba umarłby ze strachu, gdyby tylko usłyszał te potworne echo kroków schodzących ze schodów. Ktoś tu idzie, ktoś kto przyjął zlecenie jednego z członków bractwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elizabeth Drake
Gracz
Gracz
avatar

Liczba postów : 66
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Podziemny magazyn   Nie Kwi 21, 2013 1:53 pm

Przyjmując zlecenie bractwa Elizabeth wiedziała, że nie będzie łatwo. Tym bardziej, że nie posiadała jeszcze żadnej broni, a kto wie co może czaić się w zakamarkach ciemności? Schodząc coraz niżej, postanowiła nie czekać, aż jej wzrok przyzwyczai się do ciemności i podpaliła zapalniczką prowizoryczną pochodnię, przygotowaną jeszcze w Dębowym Lesie. Miała nadzieję, iż wystarczy ona na cały pobyt tutaj. Echo jej kroków odbijało się od ścian, a ledwo wyczuwalny zapach roślinności cudem został rozpoznany przez Elizabeth. Druga dłoń długowłosej sunęła po pobliskiej ścianie. Pokonała ostatni schodek. Stukot jej butów o posadzkę rozniósł się jeszcze bardziej niż poprzednie kroki. Więc płytki, na początku dziewczyna myślała o czymś ulokowanym w ścianie, może jakiś sejf. Teraz wie, że możliwości ukrycia królewskiego Skarbu jest więcej. Im dalej w las tym więcej drzew. Zacytowała w myślach porzekadło, które kiedyś, gdzieś usłyszała. Skrzywiła się nieco, gdyż już była pewna, że pochodnia jej nie wystarczy. Byle do przodu. Byle się nie zatrzymywać. - kołatało jej w myślach. Jak pomyślała tak zrobiła, ruszyła przed siebie. Szła powoli wzdłuż ściany, jednak już nie tak blisko jak wcześniej, lecz na tyle by światło pochodni ją oświetlało. Zapewne jej sokoli wzrok będzie pomocny w wyszukaniu jakichkolwiek niecodziennych zmian na ścianie czy posadzce. Miała taką nadzieję, jednak ciężko szukać kiedy nie wie się do końca czego się szuka. Odbijające się echem kroki też były pod nadzorem, nie tylko wzrokowym jak i słuchowym. Jakakolwiek zmiana pod stopami da o sobie znać innym stukotem, może płytszym, a może wręcz przeciwnie, kto wie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MistrzGry
MistrzGry
avatar

Liczba postów : 33
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Podziemny magazyn   Pon Kwi 22, 2013 6:13 pm

Dziewczyna która dotarła do podziemi zamku, w którym składowane były niegdyś rośliny wykazała się lekką głupotą. Skoro legenda mówiła o skarbie pod podłogą to wypadało by patrzeć pod nogi, a nie przed siebie. Niestety gapa nastąpiła na płytkę, która uruchomiła pułapkę na czających się złodziei. Gdy tylko kawałek podłogi został wciśnięty ze ścian budynku wystrzeliły strzały. Całe szczęście, że zamek miał już parę ładnych lat za sobą i małe świszczące pociski albo świsnęły zaraz przed oczami dziewczyny roztrzaskując się o ścianę, albo niezgrabnie wypadały z otworów. Pech jednak chciał, że jedna strzała wbiła się w lewą łydkę i to głęboko... Auć! Cieknące krew po nodze zaraz zacznie zostawiać ślady na podłodze, a woń ciemnoczerwonego płynu zaczynała dominować nad zapachem roślin, które Elizabeth czuła na samym wejściu. Panna Drake będzie teraz trochę spowolniona i hymm... Na pewno również odczuje duży ból. Jednak warto pamiętać, ze to dopiero pierwsza niespodzianka jaką przynosi badanie podziemnych ruin. Powolne ruchy nie przydadzą się w ucieczce, wiec lepiej wyostrzyć swoje zmysły i mieć wszystko na uwadze.
Pochodnia pomogła dostrzec Elizabeth rozwidlenie w korytarzu. Co teraz powinna zrobić? Iść przed siebie, czy skręcić, a jak skręcić to w lewo czy prawo? Gdyby chociaż panienka mogła dostać jakąś podpowiedź o tym co czeka na nią za rogiem, to z pewnością ułatwiło by jej wybór drogi. Niestety jest teraz zdana na siebie i nikt jej nie pomoże.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elizabeth Drake
Gracz
Gracz
avatar

Liczba postów : 66
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Podziemny magazyn   Wto Kwi 23, 2013 9:45 pm

Mimo, iż tego że Elizabeth uważała na swe kroki stał się mały wypadek. Sama nie wiedziała jak mogła przeoczyć coś tak oczywistego jak wystająca płytka, ale stało się. Jedna strzała wbiła się dość głęboko w jej nogę. Jasnowłosa poczuła dyskomfort i była zła na siebie, że jakimś cudem przeoczyła tak oczywistą rzecz. Skuliła się na chwilę i cicho syknęła.
- Szlag. - Warknęła cicho pod nosem. Nie miała innego wyjścia jak postarać się wyciągnąć strzałę. Zapewne byłby to karygodny błąd jeśli byłaby człowiekiem. Słowo "jeśli" jest tutaj jak najbardziej właściwie użyte. Gadzie geny gwarantowały jej dość szybką regenerację jak i znaczną odporność na ból. Nie znaczyło to jednak, że za chwilę zapomni o zdarzeniu, jednak będzie to dla niej mniej uciążliwe niż mogłoby się wydawać. Wzięła głęboki oddech i jednym, zdecydowanym ruchem wyciągnęła strzałę z mięśnia. Zdusiła w sobie skowyt. Na chwilę świat stanął za mgłą, mimo to po niedługiej chwili czuła się już dobrze, a krwawienie nie zdawało się być tak dużym problemem, jak myślała. Uniosła się na nogach, podpierając się jedną ręką o pobliską ścianę. Nieco spowolniona, doszła do rozwidlenia, idąc wolniej miała okazję się dokładnie wszystkiemu przyjrzeć. Jeden korytarz, znajdujący się na lewo był najbardziej osmolony i smagany w przeszłości płomieniami pochodni. Wiadomo, że droga do skarbu będzie drogą najrzadziej uczęszczaną. Kierowana rozsądkiem i logicznym myśleniem Elizabeth skręciła w prawo. Czekał ja zapewne jakiś labirynt, bądź więcej przycisków, a tych była pewna. Wypatrywała ich więc staranniej niż poprzednio. Jedna nauczka jej wystarczyła, choć nie był to duży problem dla gadzich genów, przyprawiało dziewczynę o uczucie dyskomfortu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MistrzGry
MistrzGry
avatar

Liczba postów : 33
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Podziemny magazyn   Sro Kwi 24, 2013 6:19 pm

Dziewczyna skręciła w prawo - do najciemniejszego korytarza, jaki mogła wybrać. Normalny człowiek mógłby w nim nie zobaczyć nawet koniuszka własnego nosa, a co dopiero wyjścia. Dziewczyna szła przed siebie, a z każdym krokiem coraz bardziej słyszalny był dziwny dźwięk. Tam dalej musiała być jakaś machina. Kształt płytek zaczynał się zmieniać. Z kwadratów o wielkości męskiej dłoni zaczynały przypominać duże prostokąty, aż w pewnym momencie na posadzce wyczuwalny był próg. Dziwny dźwięk był tu słyszalny bardzo wyraźnie nawet niedosłysząca osoba wiedziałaby, że coś tu się dzieje. Za progiem znajdowały się dwie długie prostokątne płyty, które liczyły sobie około 6 metrów. Nad nimi ze ścian wystawały cegły, po których można się było wspinać. Jednak wątpliwe jest to, aby to coś mogło utrzymać czyjeś ciało. Może dziewczyna powinna zawrócić, a może iść dalej i zbadać podziemia aż do ostatniego zakamarka?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elizabeth Drake
Gracz
Gracz
avatar

Liczba postów : 66
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Podziemny magazyn   Sob Kwi 27, 2013 8:33 pm

Idąc ciemnym korytarzem, długowłosa ciągle uważnie się rozglądała. Była bardzo mocno zaintrygowana dźwiękiem, który rozchodził się niemal po całym jej ciele, zwłaszcza kiedy zbliżyła się do jego źródła. Przestąpiła przez próg by dokładnie zbadać to pomieszczenie. Przed nią wyrosły sporej wielkości płyty. Najbardziej zastanawiał El fakt, że posadzka zmieniła swój wzór. Ciekawe czy ma to jakieś znaczenie...? - rozmyślała. Mógł to być oczywiście jedynie zabieg kosmetyczny, lecz równie dobrze mógł to być zaszyfrowany szlak. Dziewczyna wzięła i tak możliwość pod uwagę, po czym zbliżyła się do dużych kształtów. Zaczęła sunąć ręką po jednej z nich, próbując donieść cóż to za machina. Może to właśnie było serce licznych pułapek tego zamku? Jedna myśl przemknęła po Elizabeth przez głowę. Szybko wzięła się za realizację pomysłu i zaczęła pchać owy kształt. Może to były swego rodzaju przyciski?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MistrzGry
MistrzGry
avatar

Liczba postów : 33
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Podziemny magazyn   Sro Maj 01, 2013 11:35 pm

Dziewczyna, która postanowiła zbadać podziemia zamku i znaleźć ukryty tu skarb na marne pchała wystającą cegłę. Nie dało się jej wcisnąć, anie też wyciągnąć ze ściany, w której tkwiła niemal nieruchomo. Przedziwny dźwięk cały czas był niezmienny, to było jak machina kręcąca się w kółko, możliwe że gdzieś tutaj była ukryta jakaś pułapka, albo jakaś maszyna, no ale na co Arystokratom maszyna, która robi więcej hałasu niż pożytku, zresztą jakie wielkie wynalazki istniały za ich czasów? Gdy dziewczyna próbowała wepchnąć domniemany przycisk jej stopa stanęła na wystającym stopniu który sprawił, że dwie podłużne płyty rozstąpiły się i ukazały to co było pod nimi skrywane. Olbrzymie kręcące się drewniane belki z wystającymi kolcami. Jak dobrze, że Elizabeth nie wpadła na pomysł przejścia po płytach, bo inaczej byłoby już po niej. Przepaść nad którą stała była niesamowicie długa i nie sposób było ją przeskoczyć, ale te wystające cegły mogły być niezłą lekcją wspinaczki co nie? No chyba, że panna Drake woli zawrócić i wybrać inny korytarz do zwiedzania, przecież zawsze można się cofnąć i zacząć coś nowego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elizabeth Drake
Gracz
Gracz
avatar

Liczba postów : 66
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Podziemny magazyn   Nie Maj 05, 2013 12:04 am

Jaszczurcza zwinność pomogła uniknąć Drake pewnej śmierci. Po wnikliwszych oględzinach Elizabeth śmiała stwierdzić, iż śmierć między belami nie była gwarantowana. Upadek tam z pewnością nie należałby do najprzyjemniejszych wspomnień, ale zapewne stary mechanizm zatrzymałby się przy większym oporze jaki to stanowią chociażby łuski czy też kości. Rana w nodze zdawała się już mniej przeszkadzać i o sobie przypominać. Tak czy owak, El nie zamierzała zawrócić. Tam na pewno nie było łatwiej, gorzej jeśli trudniej - wtedy większa pewność, że idzie się w dobrą stronę. Dziewczyna nie zamierzała jednak sprawdzać gdzie jest łatwiej. Zawsze parła do przodu. Nie oglądając się za siebie. Nie raz już miała okazję srogo się przekonać, że takie podejście nie jest zbyt dobre, mimo to życie w dzisiejszych czasach nie jest łatwe. Brak jakiejkolwiek taktyki równał się szybką utratą szansy na zaznanie doczesnego szczęścia. O ile ono jeszcze istniało... Nigdy się nie cofaj. Westchnęła zdecydowanie i zaczęła wspinać się po wystających, ze ściany, cegłach. Jej przydługie, ostre paznokcie, łudząco podobne do jaszczurczych pazurów, świetnie nadawały się do tego typu użytku. Gwarantowały stabilność ramion, jednak dziewczyna była gotowa na wszystko. Starała się jak najkrócej obciążać każdą cegłę aby uniknąć ewentualnego pokruszenia czy wypadnięcia z muru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MistrzGry
MistrzGry
avatar

Liczba postów : 33
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Podziemny magazyn   Wto Maj 07, 2013 9:16 pm

Panna Drake zdecydowała się jednak pokonać śmiercionośną przeszkodę. Wdrapała się po nad nią dzięki wystającym cegłom. Chociaż budynek był stary, a cały ciężar dziewczyny mocno napierał na wystające bloki, to one ni drgnęły. Dziewczyna szczęśliwie przeszła na drugą stronę. Tu zaczęły się już te normalne płytki, które tylko informowały podróżnych ,,jesteś bezpieczny... ale tylko na razie''. Korytarz nadal był długi, a im dalej dziewczyna szła, tym cichsze były dźwięki wydawane przez maszynę. W końcu nastała cisza, aż dziewczyna mogła usłyszeć jedynie delikatny szmer swoich kroków. Po krótkiej chwili ściany zaczęły się do siebie zbliżać, oczywiście nie ruszały się, ale odczuwalna byłą coraz ciaśniejsza przestrzeń. Długi korytarz zaczynał się zwężać. Co to może oznaczać? Oby tylko dziewczyna nie napotkała ciemnej uliczki, bo to oznaczałoby, ze musi się cofnąć. Szła dalej aż natknęła się na tak ciasną przestrzeń, że nikt normalny nie potrafiłby jej przejść. Jednak ściany poza tym ciasnym punktem zaczęły się rozszerzać. Co w takim razie dziewczyna powinna zrobić? Może gdzieś jest jakaś dźwignia, albo zapadnia? Może powinna się cofnąć, lub spróbować przecisnąć się przez szczelinę? Oby tylko nie utknęła w miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elizabeth Drake
Gracz
Gracz
avatar

Liczba postów : 66
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Podziemny magazyn   Czw Maj 09, 2013 9:21 pm

Im bardziej oddalała się od maszyny, coraz bardziej myślała, że ta droga nigdzie jej nie zaprowadzi. Przynajmniej nie do celu - Skarbu. Może wydawać się to dziwne, ale kiedy napotkała kolejną przeszkodę, odetchnęła z ulgą. Jednak w głębi czuła niepokój, nie lubiła ciasnych pomieszczeń. Można powiedzieć, ze cierpi na klaustrofobię - jak każdy ptak, któremu odebrano wolność. Starannie obejrzała ściany, które teraz niemal ją otulają. Gdyby nie sięgały one samego sufitu sprawa byłaby o wiele prostsza. Małe było prawdopodobieństwo, że Drake przeciśnie się przez szczelinę znajdującą się przed nią. Jednak skoro dalej, korytarz zdawał się być szerszy wiedziała, że jakoś mogła rozsunąć ściany. Zaczęła więc szukać, głównie pod płytkami, jakiegoś przycisku. Sunęła dłonią po powierzchni ściany mocno ją jednocześnie przyciskając. Wiedziała też, że płytki mogą służyć za schowek więc w każdą kolejną płytkę Elizabeth stukała knykciami. Szła powoli, ponieważ badała dość dokładnie ściany, nie zapominając też o podłodze. Czasem zatrzymywała się by dokładnie przyjrzeć się posadzce. Jeśli nic nie znajdzie, będzie mieć kłopoty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MistrzGry
MistrzGry
avatar

Liczba postów : 33
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Podziemny magazyn   Pią Maj 17, 2013 6:24 pm

Elizabeth uważnie przyglądała się płytkom w murach zamku. Po mozolnym przeciskaniu się pomiędzy ścianami, i pukaniu w każdą cegłę, jedna z nich ,,brzmiała'' inaczej. Dźwięk był pusty, zaraz gdy dziewczyna odsunęła rękę od muru, kawałek ściany się odłamał, a z wnętrza skrytki wysunął się długi sznur białych pereł. Tak, o to była tajemna skrytka księcia, który ukrył tu swoje drogocenne skarby. Co prawda legenda głosiła, że do skarnu wiedzie zupełnie inna droga, to może oznaczać, że ktoś się zwyczajnie pomylił przy plotkowaniu, albo takich skrytek było więcej. Bogactwo rodziny Russel widać nie miało końca. W niewielkim schowku ukryte były nie tylko perły, gdyby włożyć rękę dalej można wymacać złotą tiarę wysadzana rubinami, diamenty wielkości kurzych jaj i oczywiście szafirową biżuterię, która chyba należała kiedyś do wielkiej kochanki księcia. Elizabeth mogła odetchnąć z ulgą, to po co przyszła odnalazła dość szybko, zapewne dzięki jej umiejętnościom. Pozostaje jedynie doręczyć przesyłkę.

Elizabeth Drake - piszesz teraz w: http://kara4.forumpl.net/t156-teatr

Wszyscy z tematu

Koniec eventu (w tym temacie)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Podziemny magazyn   

Powrót do góry Go down
 
Podziemny magazyn
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Magazyn właściwy
» Opuszczony Magazyn
» [P1] Magazyn
» Podziemny korytarz
» Magazyn Deadpoola

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
K.A.R.A. 4 :: Strefa I :: Zamek książąt Russell-
Skocz do: