IndeksGalleryFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Plac Słońca

Go down 
AutorWiadomość
,,Norma'' C3
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 11
Reputation : 2

PisanieTemat: Plac Słońca   Czw Mar 14, 2013 3:12 pm

To największy plac na osiedlu, władze miasta nadały mu promienną i radosną nazwę alby rozjaśnić mroki strefy II i przekonać mieszkańców do tego, że mieszkają w bezpiecznym miejscu. Efekt marny, wszystko dookoła jest szare i przybrudzone nie wspominając już o zniszczonych ławkach i słupach. Młodzi wandale najchętniej upubliczniają sztukę ulicy za pomocą kolorowych sprayów na niemal każdym budynku, koszu na śmieci czy oknie. Kostka brukowa na środku placu została ułożona na kształt słońca, dużej złotej gwiazdy oświetlającej każdy dzień w KARZE. Z placu odchodzą różne ścieżki prowadzące do innych budynków czy ulic, obok znajduje się parking i zniszczony plac zabaw dla dzieci. Często okręcą się tu niebezpieczne typy, handlarze chcący opchnąć komuś ,,złoty zegarek'' po bardzo okazyjnej cenie, czy nawet dealerzy narkotyków. Od czasu do czasu można spotkać trupa pod autem, a nawet żula oddającego mocz na kontener śmieci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MistrzGry
MistrzGry
avatar

Liczba postów : 33
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Plac Słońca   Pon Mar 25, 2013 8:57 pm

Misja - początek

Jeszcze przed wschodem słońca gdy wszyscy dookoła śpią i pochrapują sobie smacznie jednym z najgorszych co może się stać to przerwanie słodkiego snu mieszkańców osiedla. Niech tego pechowca co raczył zakłócić (nie)spokojną dzielnicę strefy II miasta CC Bóg trzyma w opiece, niech go niebiosa strzegą, Allah się zlituje czy co tam komu odpowiada. Zanim jeszcze świt zawitał, na Placu Słońca pojawił się gość i to bardzo nielubiany gość. Ten pijaczyna już od kilku tygodni dręczy tutejszych ludzi, rzyganie na chodnik, odlewanie się na kosze do śmieci, zaczepianie małoletnie dziewczyny wracające ze szkoły to tutaj codzienność.

- ,,Ja wam ,,przekleństwo'' pokażę, ja wam ,,przekleństwo'' dam wszystkim radę...chlip! Oddajcie mi moje pieńondze wy parszywe...''

Takiego oto typu różne wyzwiska i nazwy usłyszeć można było na placu. Czy ktokolwiek pozbędzie się tego pasożyta?

(Została edytowana czcionka, dodany napis informujący początek misji i dodana cenzura przekleństw)


Ostatnio zmieniony przez MistrzGry dnia Czw Mar 28, 2013 12:34 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rolf Bjornsson
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 7
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Plac Słońca   Pon Mar 25, 2013 9:12 pm

Chodź szlachetność i inne cnoty wszelkiej maści wymarły wieki przed końcem świata, tak tego wschodu słońca miał się objawić rycerz. Rycerz brodaty, bez konia, za to z podkrążonymi oczami od małej ilości snu. Wieści o tym co się dzieje na placu słońca słyszał już od paru dni. W zasadzie nie była to jego sprawa za bardzo. Jednak w momencie gdy zaczepił córkę jego znajomej sprawa stała się nieco osobista. Oczywiście nic jej nie zrobił, a przynajmniej nic o czym by Rolf wiedział.
Tak czy siak o świcie parę godzin po pojawieniu się pijaczyny, na placu pojawiła się i druga postać. Rosły chłop w bojówkach wzoru moro i czarnej bluzie dresowej. Na to wszystko ze względu na temperaturę postać miała zarzuconą skórzaną (z pewnie nieprawdziwej skóry) kurtkę z białym podbiciem. Postać z naciągniętym kapturem szła w kierunku pijaczyny.
-Idź do domu!- odezwał się dość niski męski głos.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MistrzGry
MistrzGry
avatar

Liczba postów : 33
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Plac Słońca   Wto Mar 26, 2013 9:03 am

Pijak chyba nie dosłyszał. Krzywił się i spoglądał spode łba na zaczepiającego go mężczyznę. Milczał przez chwilę, splunął gdzieś w bok i się odezwał.

- Ja przepraszam bardzo, ale czy ja panu tu przeszkadzam? Czyja czymś tutaj tego zawadzam? Podchodzi do mnie jakaś chłopaczyna i każde mi się stąd wynosić! Dobre sobie! To mój dom jest proszę pana, ja nigdzie nie pójdę. Ty możesz iść do tych szmat, co w blokach ciepłych siedzą, co w mieszkaniach grzeją tyłki i mnie wpuścić biednego nie chcą. Sam odejdź, czy ja komuś coś złego zrobiłem? Ja to szanowany obywatel jestem ,,przekleństwo''!

Oj oj, chociaż temperatura na dworze minusowa, to przeczuwać można, że na Placu Słońca zrobi się za chwilę gorąco. Widać postawę mężczyzn i ich wzajemną niechęć do siebie trzeba przyznać, ze kroi się tu coś większego niż mała sprzeczka, oby tylko nie doszło do bójki. Kto chciałby obudzić jeszcze większej ilości mieszkańców? Przecież któryś z nich mógłby zadzwonić na policję, a tego już chyba byśmy nie chcieli, prawda?

- Za kogo ty się uważasz do ,,przekleństwo''? Myślisz, że ,,przekleństwo'' możesz mnie stąd wypędzić!? Ja mam tu ,,przekleństwo'' pełne prawo być, nikt mi nie zabroni spać na ławce, ani grzebać w koszu na śmieci...chlip, ani też wypić od czasu do czasu jaką fflache. Jak chcesz się dogadać to może wypijemy razem jak cywi...cwylizw... cy-wi-li-zo-wa-ni ludzie, hę?

Kuszące, zobaczymy czy mężczyzna w bojówkach przystanie na propozycję - słynnego już w całym mieście, znawcy alkoholi, czy może rozwiąże to na swój sposób?

(Została edytowana czcionka, dodana cenzura przekleństw i słowo na ,,d'' zastąpione słowem ,,tyłki'')


Ostatnio zmieniony przez MistrzGry dnia Czw Mar 28, 2013 12:37 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rolf Bjornsson
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 7
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Plac Słońca   Wto Mar 26, 2013 8:04 pm

Skoro nikt nie raczył wzywać policji wcześniej gdy pijak zarzygiwał chodniki i szczał po ścianach, to i teraz zbytnio się Rolf nimi nie przejmował. Ktoś musiał tu zaprowadzić porządek. I zeźlony budowlaniec był na tym miejscu tak samo dobry jak ktoś inny. Niemniej frontalny atak mógł się skończyć ucieczką pijaka bądź najmniej zdemolowaniem okolicy.
-Flachę?- spytał początkowo nieco niezadowolony pomysłem. Zaraz jednak kiwnął głową i podszedł spokojnym krokiem -I przecież ja Cię stąd nie wyganiam przyjacielu- popatrz, jak to myśl o trunku potrafi załagodzić sytuację. -To opowiedz mi co się stało...- Mieli się napić niech się napiją. Niemniej gdy tylko butelka dojdzie do Rolfa ten bez ostrzeżenia zamierzał ją rozbić na głowie pijaczyny. Jeśli zaś to nie poskutkuje chwycić za fraki i zdzielić w szczenę. Coś tam o walce wiedział ale przede wszystkim wierzył w siłę swoich pięści. A ktoś kto zaczepiał młode dziewczyny na ulicy nie powinien zdaniem Rolfa zasługiwać na pertraktacje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MistrzGry
MistrzGry
avatar

Liczba postów : 33
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Plac Słońca   Wto Mar 26, 2013 8:59 pm

Słowa Rolfa nie budziły w pijaku zaufania, nadal spoglądał na niego z niedowierzaniem. Splunął jeszcze dwa razy gdzieś w bok pokiwał głową, tak jakby chciał udawać, ze się z nim zgadza i po chwili dodał:

- No ale ale, zraz jak chcesz ze mną pić to se załatw wódę dla siebie, ja mam już mało to ci nie dam. Jak już będziesz iść do nocnego to kupi i dla mnie jedną butelkę... Oddam ci później.


Słowa żula nie były chyba dosyć przekonujące, ale kto wie, może mężczyzna w kapturze przejdzie się do sklepu i kupi napitek?

- Co się stało? Co się stało ,,przekleństwo''? Co nie widać? Idź w ,,przekleństwo'' jesteś tak jak oni wszyscy, nikt nie widzi mojej niedoli. Ja ich ,,przekleństwo'' nauczę szacunku do ludzi, a ty będziesz pierwszy! Chodź no tutaj!

Starszy pijany mężczyzna chyba przeceniał swoją siłę, no cóż alkohol robi swoje. Wstał chwiejąc się mocno, zacisnął jedną rękę w pięść, a drugą trzymał jakże cenny napój. Zamachnął się raz, ale nawet nie dosięgnął ofiary. Wyglądało to raczej tak jakby chciał bić się z powietrzem lub niewidzialnym człowiekiem. Zachwiał się jeszcze raz i upadł na ziemię, zwymiotował. Był to idealny przykład przedawkowania alkoholu przez osobę dorosłą - dzieci nie róbcie tego w domu.

- Osz ,,przekleństwo''...

Przepędzenie nietrzeźwego i ledwie przytomnego chłopa nie powinno być trudnym zadaniem dla kogoś komu przeszkadza obecność pijaka.

(W czasie edycji została dodana cenzura przekleństw)


Ostatnio zmieniony przez MistrzGry dnia Czw Mar 28, 2013 12:38 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rolf Bjornsson
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 7
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Plac Słońca   Wto Mar 26, 2013 9:47 pm

Rolf liczył na to że pijak da się podejść tym prostym ale jakże niekunsztownym fortelem. Cóż nie dał się. Lecz patrząc na to co się wydarzyło chwilę później, najwyraźniej podstęp był zbędny. Widząc jak ten pada na ziemię uśmiechnął się tylko krzywo. Nawet szkoda go ubić. Pijak jednak po dostaniu srogiego łomotu i tak pewnie wróci. Coś jednak było trzeba zrobić.
Podszedł bliżej pijaczyny. Przykucnął przy nim. Bez zastanowienia przydzwonił mu pięścią w szczękę. Tak dla pewności by go ogłuszyć. Oj Rolf Twój ojciec nie pochwalałby Twoich czynów.
Albowiem chwilę potem chwycił za dłoń pijaka w której trzymał alkohol. Tutaj zamierzał chwycić za jego palce i zamierzał je złamać. Może jak wytrzeźwieje pijaczyna się przestraszy interwencji mieszkańców placu słońca i sobie odpuści.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MistrzGry
MistrzGry
avatar

Liczba postów : 33
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Plac Słońca   Wto Mar 26, 2013 10:16 pm

Ogłuszenie poskutkowało, pijak nie wiedział przez chwilę co się dookoła dzieje, niestety był to efekt chwilowy. Alkohol skutecznie łagodzi bul i wzmaga agresję, a adrenalina pobudza, oj pobudza. Żul próbował wstać na równe nogi, ale one nadal odmawiały mu posłuszeństwa. Wierzgał na wszystkie strony szamotał się by tylko uwolnić rękę, za którą złapał go brodaty mężczyzna. Zamachnął się i uderzył z całej siły w skroń napastnika, celował w szczękę, ale cóż czasami się nie udaje. Szamotał się dalej, aby wydostać rękę z jego chwytu, pluł mu w twarz i nieudolnie próbował kopać po nogach. Cóż to był za widok, niedołęga próbująca pobić kogoś o wiele silniejszego od siebie, a jednocześnie dorosły chłop znęcający się nad słabym nieudacznikiem, ciekawe.

- Ach ty ,,przekleństwo''... Odejdź ode mnie! Oddawaj mi moją... Moją wódę! Ci ,,przekleństwo'' zaraz pokażę ty szmato i ci dowalę!

Pijak miał niesamowicie bogate słownictwo jak zauważyliście. Z okien bloków idąc było widać twarze wpatrujące się w całe zdarzenie. Jakaś babcia oglądająca wszystko z miną pełną pogardy dla obydwu mężczyzn, jakieś dzieci i wielu dorosłych rodziców, którzy są oburzeni sytuacją jaka ma miejsce na placu.

(W czasie edycji została dodana cenzura przekleństw)


Ostatnio zmieniony przez MistrzGry dnia Czw Mar 28, 2013 12:40 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rolf Bjornsson
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 7
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Plac Słońca   Wto Mar 26, 2013 10:29 pm

Świetnie. Ludzie w oknach bloków. Bloków które przed chwilą były ciche i spokojne. Nikogo nie było, był tylko Rolf i pijak. Ale jak doszło co do czego to oczywiście że było miliard świadków. Po prostu cudnie...
Rolf widząc iż ambitny plan najwyraźniej zakłócił działanie świata i zresztą czy to ważne, Rolf stwierdził że nie ma co próbować na wpół pokojowego rozwiązania i bez myślenia przyłożył z zamachu pijakowi w tył głowy. Jeśli go zabije to dobrze jak nie to go stąd wyniesie i wrzuci do jakiegoś rowu. Sprawa z którą tu przyszedł była osobista i to uświęcało środki których używał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MistrzGry
MistrzGry
avatar

Liczba postów : 33
Reputation : 0

PisanieTemat: Re: Plac Słońca   Czw Mar 28, 2013 12:15 pm

Widok osiłka naparzającego bezbronnego bezdomnego nie był najlepszym przykładem radzenia sobie z przywracaniem spokoju na dzielnicy. Wrzaski pijaka budziły to nowych mieszkańców osiedla, niektórzy wyglądali przez okna zobaczyć co się dzieje, inni tylko zasłaniali uszy, żeby tylko znowu zasnąć. Grupa młodych chłopców z pobliskiego bloku wyraźnie podekscytowała się całym zajściem i chyba maja dużą chęć w dołączeniu do niej.
Krew ściekała po policzka spoconego i brudnego żula. Uderzenie Rolfa było na tyle silne, że dwa zęby znacznie zaczęły mu się chwiać. Czy to jest sprawiedliwość? Chociaż gdyby się zastanowić, w mieście CC od lat nikt nie słyszał o takim słowie. Chrono City jest siedliskiem gwałcicieli, zabójców, morderców i dealerów narkotyków, więc zwykła bójka nie powinna być czymś niepokojącym. Może nawet powinno się uznać taką sytuację za miłą odmianę?
Kolejny atak Rolfa był dość niebezpieczny, widać, że bójka może zakończyć się śmiercią bezdomnego. Kilku mieszkańców postanowiło wezwać pomoc, tylko czy policja przyjedzie na czas? Czy policja przyjedzie w ogóle na miejsce zdarzenia? Wiele razy władze nawet nie interweniowały w takiego typu zamieszki. Grupa chłopców wyraźnie zainteresowanych bójką dwóch mężczyzn zebrała się pod blokiem i pobiegła bliżej nich. Gwizdali i kibicowali raz pijakowi, a raz brodatemu napastnikowi.
Zul obrócił się na plecy i podciął napastnika, tak że ten przewrócił się na plecy i uderzył głową o betonowy chodnik. Pijak w końcu wstał na równe nogi, podszedł do mężczyzny i zamachnął się tak, że tym razem celnie uderzył Rolfa w szczękę. Obydwaj krwawili, zadziwiające było, że pijaczyna miała jeszcze siłę walczyć po takich mocnych uderzeniach.

- Co teraz wstrętna gnido... Rolę się odwróciły co? Już nie jesteś taki mocny!

Mówiąc to pijak splunął mężczyźnie w twarz i wykorzystując sytuację uciekł z tego miejsca oddalając się w głębsze rejony strefy II.

z/t dla Rolfa

Misja - koniec

(Edytowano małą literówkę w słowie ,,gnido'' i dodano fragment dotyczący ucieczki pijaka i informację o zakończeniu misji.)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Plac Słońca   

Powrót do góry Go down
 
Plac Słońca
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Plac zabaw
» Opustoszały plac zabaw
» Plac przed Akademikiem

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
K.A.R.A. 4 :: Strefa II :: Osiedle-
Skocz do: