IndeksGalleryFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Travis McCrimmon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Travis McCrimmon
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 22
Reputation : 4

PisanieTemat: Travis McCrimmon   Sro Lut 20, 2013 9:20 pm

Imię: Travis

Nazwisko: McCrimmon

Wiek:
28

Rasa: Technicznie rzecz biorąc cyborg (ma zmodyfikowany wyłącznie mózg i oczy)

Zawód: Doktor w Centrum Badań i Rozwoju

Wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna o rzadko kiedy uporządkowanych, czarnych włosach. Zazwyczaj ubrany w podkoszulek i brązowe spodnie, na które narzuca kitel - w końcu rzadko kiedy wychodzi z pracy, właściwie pracuje cały czas, nawet jeśli nie siedzi w CBiR. Jego oczy są złote i chociaż wyglądają naturalnie, w rzeczywistości są dość zaawansowanymi implantami pomagającymi mu w badaniach. Ręce często w kieszeni, zaspany wzrok, czasem zapomni, że zostawił sobie ołówek za uchem... Ot roztargniony naukowiec. Przeciętnej urody. I zapomina się ogolić.

Znaki szczególne: Złote oczy, kitel

Charakter: Jeśli miniesz go na ulicy, czy na korytarzu, jedyne co pomyślisz, to że to zwykły szary człowiek, jakiś naukowiec albo lekarz, do tego taki któremu brakuje snu. I te dziwne oczy oczywiście. Ale wystarczy, że porozmawiasz z nim chwilę i szybko poczujesz bogatą osobowość. Travis jest zadziorny, może się wydawać nieco arogancki i na pewno wielu będzie irytował swoim sposobem bycia, ale niewątpliwie jest do osoba bardzo inteligentna i w przeciwieństwie do wielu innych ludzi nauki - otwarta na odmienne od swoich spojrzenie na świat. Faktycznie brakuje mu snu i stąd często wynika jego chłodne podejście do świata, ale z natury jest spokojny i łagodny. I mimo tego właśnie chłodu i arogancki - także wrażliwy. Jest jednak na tyle zamknięty na innych ludzi, że mało kto doświadczy tej części jego osobowości. Liczy się dla niego głównie praca, gdyż jak uważa, przyczynia się on dobru całej ludzkości.

Rodzina: Młodsza siostra Wiktoria, lekarz w Hospicjum w Strefie I, człowiek. Najbliższa mu osoba, poważna i skupiona na swojej pracy, ale dla Travisa zawsze kochana, młodsza siostrzyczka.

Ekwipunek: Personalny asystent (wielofunkcyjne urządzenie, pomocne w pracy - komunikator, notatnik, mały komputer w jednym, do tego połączony z jego wszczepami i uzbrojony w kilka podstawowych skanerów wykorzystywanych w pracy - w tym optyczny i chemiczny), narzędzia (do pracy technicznej i chemicznej), apteczka.

Pochodzenie: Strefa I, ale po poddaniu się modyfikacjom został oddalony do placówki badawczej, więc aktualnie Strefa II

Narodowość: Szkocja

Profesja: Naukowiec

Marzenia: Rozpracować tajniki ludzkiego umysłu; odkryć i zbudować urządzenie, jakiego świat nie widział; dowiedzieć się co stoi za powstaniem Dzieci Nocy; znaleźć czas na szukanie miłości swojego życia

Obawy: Że ten czas nie przyjdzie, że wszelkie jego badania pójdą do śmietnika, że coś stanie się jego siostrze. Ma też nieco irracjonalną fobię, że ktoś zcybernetyzuje mu mózg do końca. Miewa koszmary, że jest androidem bez uczuć. Jest też uprzedzony do całkowicie syntetycznych istot.

Umiejętności: Doktor neuropsychologii, biologii i chemii, inżynier nanotechnologii (szczególniej tej zajmującej się instalowaniem wszczepów), specjalista w sprawach związanych z androidami i cyborgami. Ma spore uzdolnienia techniczne i zna się na mechanice i elektronice na tyle, że umie konstruować drobne urządzenia i projektować większe. Jest niestety kompletną nogą, jeśli chodzi o wszelkie fizyczne uzdolnienia, chociaż jest dość zręczny. I szybko biega. Ale rzadko ma na to siłę. I umie gotować, chociaż głównie rzeczy które robi się szybko. Jest mistrzem smażenia jajecznicy. Jego wszczepy dają mu kilka umiejętności - dość oczywistą jest to, że nie wygląda na cyborga, może więc uchodzić za człowieka. Po drugie, ma mocno przyspieszony strumień myśli, przez co reaguje nieco szybciej, dużo szybciej czyta, myśli i rozwiązuje wszelkie problemy logiczne. Po trzecie, jego układ nerwowy jest wzmocniony - jest odporniejszy na zmęczenie (nadal jest zmęczony, ale to nie tłumi tak bardzo jego zmysłów), wstrząsy, pozbawienie go przytomności jest trudne, praktycznie nie cierpi na bóle głowy, do tego dużo łatwiej jest mu analizować źródło bólu. Po piąte - jego implanty w oczach pozwalają na widzenie w podczerwieni, bezprzewodowe łączenie się z dostosowanymi do tego urządzeniami i wyświetlanie interfejsu komputera w jego polu widzenia, nie na ekranie. Implanty w oczach czynią go też odpornymi na odblaski - te codzienne i gwałtowne - przez co ciężko go oślepić.

Historia:

Spojrzał jeszcze raz na swoją widownię... Studenci (a raczej prymusi, to był ledwie ekstrakt z całego uniwersytetu), profesorowie, naukowcy, jakieś polityczne szychy... Taki był los geniusza. Musiał się z tym mierzyć. Wiedza i intelekt były ogromną odpowiedzialnością. Jeśli jesteś na tyle mądry, by wymyślić coś twórczego, musisz być na tyle sprytny by potem te teorie obronić i na tyle charyzmatyczny, by przedstawić je w odpowiedni sposób laikom. I specjalistom. Specjalistom, którzy w oczach Travisa byli zazwyczaj dużo głupsi, niż by tego chciał.
- Em... - zaczął mało elokwentnie i rozmowy na widowni zaczęły cichnąć - Można? Halo? Tak... Tak, świetnie. Więc... Em... Tak, jestem doktor McCrimmon. Tak, doktor. Młody doktor, wiem, dojdę do tego, ale jestem doktor McCrimmon i zostałem poproszony, by wygłosić pierwsze sympozjum na... Em... Na konferencji "Umysł XXII wieku". Tak, poproszono mnie bym powiedział coś o mózgu. O mózgu w historii, o mózgu w naturze. O przyszłości mózgu. Takie tam gadanie od rzeczy, żeby pokazać, że jak się zepniecie to możecie być doktorami w wieku lat 28.
Część widowni zachichotała, szczególnie studenci i starsi profesorowie. Też doktorzy. Ale tak łatwo im nie poszło.
- Tak... Tak, ale to za przeproszeniem byłoby pieprzenie andronów - chichoty ucichły, przeszło przez salę kilka szmerów - Więc może... Może przejdę do ciekawszych rzeczy.
Travis kliknął przycisk na swoim osobistym asystencie i na wielkim ekranie za nim wyświetlił się pierwszy slajd. Ot, mózg.
- Mózg. Największy wynalazek natury. Albo Boga, ale to zależy kogo pytacie. Więc mózg. Większość myśli, że to po prostu najlepszy na świecie komputer. Moim skromnym zdaniem, podejście naiwnego idioty. Tak jak "Używamy tylko 10% możliwości mózgu" i inne miejskie legendy dotyczące mózgu - trochę więcej szmerów podniosło się na sali - Nie nie... Mózg to nie jakiś tam komputer. To samobudujący się komputer. Może... Nie rzucę tu konkretnymi liczbami, ale ledwie pewna część naszej osobowości jest gotowa zaraz po naszych urodzinach. A osobowość, wspomnienia, umiejętności, odruchy, to nie jest coś abstrakcyjnego, to nie software naszego mózgu, to czysty hardware. Synapsy, połączenia, to wszystko tworzy się na bieżąco. Cały czas. Przez większość naszego życia. Najszybciej na początku, stąd nasze dzieci tak szybko się rozwijają, a starsi wolniej się uczą, ale całe życie tak czy siak.
Przełączył slajd. Teraz był to cyfrowy obraz mózgu z syntetycznymi elementami.
- A to coś, co zrobiliśmy już dość dawno temu, chociaż w nowszej wersji. Krok pośredni pomiędzy tym, co Bóg albo natura nam dał, dała, a tym co jest naszą ambicją (co zresztą też zrobiliśmy). Nie chcę się chwalić, to mój mózg. Ten tutaj - mój - jest zmodyfikowany bardzo lekko, nie narusza większości połączeń. Ale tak, możecie mieć trzy doktoraty w wieku lat 28, jeśli macie kupę sprzętu we łbie - parę osób wstało w sali, ale Travis wyglądał, jakby tylko coraz bardziej się rozkręcał - Widzicie, te elementy są pięcioma krokami do przodu, w porównaniu z wolnym pełznięciem naturalnego rozwoju, ale... Dalej już się nic nie posunie. Syntetyczne części pozostaną takie jakie są. Ambicja to największy grzech ludzkości. Bo ignoruje to, że mózg to nie komputer, któremu możesz zmienić części. To system. Za nasze uczucia odpowiada chemia mózgu, naszego całego ciała, coś co syntetyczne elementy hamują. I prowadzą do... Tego.
Kolejny slajd. Całkowicie cybernetyczny mózg.
- Bawimy się w boga - złote spojrzenie Travisa rozszerzyło się - Stworzyliśmy to. To jest komputer. Szybki komputer. Uzdolniony. Potężny. Ale to komputer. Coś co się rozwija, ale jak program. Nadpisując rzeczy, nie tworząc je. Wirtualnie. To oszustwo... Chcąc ulepszyć człowieka, stworzyliśmy nową rasę. I porzuciliśmy za nią odpowiedzialność.
Wyłączył rzutnik, ludzie wstali i zaczęli coś mówić, ale Travis powiedział tylko jedno i wyszedł. Tą jedna rzecz, która miała zdefiniować resztę jego życia.
- Bóg zostawił nas, zabiliśmy Boga. A my zostawiliśmy nasze twory...

***

By w pełni zrozumieć historię Travisa, trzeba się cofnąć 28 lat. Michael i Anna McCrimmonowie, szkoccy inżynierowie, byli jednymi z ludzi odpowiedzialnych za najnowsze generacje androidów. Do tego stopnia zafascynowani byli tą nauką, że swojemu synowi - który urodził się ślepy - zamontowali wszczepy które nie dość, że umożliwiły mu widzenie, to jeszcze usprawniły znacznie działanie jego mózgu. Dla porównania, zostawili jego siostrę całkowicie czystą i niezmodyfikowaną. Travis w wieku lat 10 ukończył podstawówkę... I nie zwalniał. W wieku lat 19 miał za sobą już liceum. Później jednocześnie studiował neuropsychologię, biologię, chemię i nanoinżynierię, później robiąc doktorat z trzech pierwszych... Świadomie omijam wszystko, co działo się poza jego nauką - gdyż nie działo się dużo. Poza siostrą i pojedynczymi znajomymi, nie miał praktycznie nikogo. Jego rodzice zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach gdy był już pełnoletni, więc opiekował się ciągle uczącą się siostrą. Nie miał czasu na związki, przyjaciół - tylko siostra i nauka. Jego siostra wkrótce zaczęła studiować medycynę, gdy on był w trakcie robienia doktoratów. Gdy skończył, zajął się tworzeniem podsystemów dla androidów Strefie I Chrono City. Jego siostra wkrótce została lekarzem hospicjum.

I wtedy uniwersytet poprosił go o przemowę... Miał powiedzieć coś prostego, inspirującego. Ale postanowił dzielić się swoimi myślami, niewygodnymi myślami. Krytykował naukę, krytykował system. Krytykował wszystko, co tylko mógł.

I ujawnił, że jest cyborgiem.

Nie można było wyeliminować tak wybitnego umysłu, więc odesłano go do placówki badawczej... I tam już został i jest od paru miesięcy. I próbuje zacząć nowe życie.


Ostatnio zmieniony przez Travis McCrimmon dnia Czw Lut 21, 2013 11:52 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 271
Reputation : 11

PisanieTemat: Re: Travis McCrimmon   Sro Lut 20, 2013 10:21 pm

Akcept, miłej gry~

//tylko te literówki i zawód sobie wpisz konkretny a av prześlę Ci jutro ;p więc na dzień dzisiejszy nie blokuję twojego tematu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Travis McCrimmon
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 22
Reputation : 4

PisanieTemat: Re: Travis McCrimmon   Czw Lut 21, 2013 11:52 am

Zawód poprawiony, nie wiem gdzie są te literówki xD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Travis McCrimmon   

Powrót do góry Go down
 
Travis McCrimmon
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
K.A.R.A. 4 :: «Zapisy»-
Skocz do: